THRIFTED MAXI SKIRT | TWO OUTFITS

THRIFTED MAXI SKIRT | TWO OUTFITS


Witajcie Kochani!

Historia tej spódnicy jest dość krótka i prosta, jak w przypadku większej części mojej garderoby. Tę perełkę wyhaczyłam, oczywiście, w lumpeksie. Kiedy jeszcze chodziłam na lekcje nauki jazdy, miałam godzinę przerwy, więc postanowiłam przejść się po pobliskich secondhandach. Zaszłam do nowego i wcześniej nieodwiedzanego. Czułam, że znajdę na prawdę fajną rzecz. Gdy przeglądałam sukienki, zauważyłam ten genialny, ciemny niebieski kolor. Wzięłam wieszak i od razu zakochałam się w tej spódnicy. Ma bardzo fajną długość i rozcięcia po bokach, co możecie zobaczyć na zdjęciach. Materiał jest lekki i zwiewny. Oryginalnie spódnica jest z Zary. Mi udało się ją kupić za 5zł.

Pierwszą stylizację ubrałam na wypad nad morze, a potem nad jezioro. Krótki, biały półgolf bez rękawków, z granatowymi wzorami idealnie pasuje do spódnicy. Aby outfit był wygodny, ubrałam moje ulubione białe adidasy. W to lato, są moim MUST HAVE. Buty są wygodne i pasują do każdej mojej wakacyjnej stylizacji. Nie mogłam zapomnieć o okularach, bez których nie wychodzę z domu, gdy świeci słońce. Dodatkowy komfort w upalne dni dają mi upięte włosy. Od jakiegoś czasu w rozpuszczonych włosach. Jest mi w nich za gorąco. Dlatego moją ulubioną fryzurą jest tzw MESSY BUN. 

Drugi outfit jest praktycznie taki sam, jak opisywany wyżej. Różni się jedynie bluzką. Jest niebieska w białe, cienkie paski, czyli bardzo modny wzór w tym sezonie. Dodatkowym elementem koszulo-bluzki jest wiązany dekolt, a przy nim falbany. Zestaw dopełnia kolorystycznie. Poza bluzką inne są również okulary, czyli czarne, okrągłe klasyki. Koniec opisywania, teraz zapraszam Was do oglądania zdjęć.

Która wersja podoba Wam się bardziej? 















półgolf PROMOD | bluzka STRADIVARIUS | spódnica sh (ZARA) | buty ADIDAS 

ZAPRASZAM WAS NA MOJE SOCIAL MEDIA 

Vichy skirt | TREND ALERT

Vichy skirt | TREND ALERT


Cześć Wszystkim!

Lipiec minął mi bardzo szybko. Pogoda niestety nie dopisywała, ale znalazło się kilka cieplejszych dni. Głównie spędziłam je nad morzem. Lody i gofry z bitą śmietaną to chyba najlepsze, co wspominam z tych dni. W tym miesiącu również miałam lekcje jazdy samochodem. Byłam tym bardzo pochłonięta, ponieważ chciałam zrobić prawo jazdy jeszcze przed końcem wakacji. Dlatego też nic nie pojawiało się na blogu. Na szczęście wczoraj (1 sierpnia 2017) zdałam część praktyczną i już mam wszystko za sobą. Teraz będę bardziej aktywna tutaj, ponieważ cały stres mam już za sobą i pozostało mi tylko odebrać moje prawo jazdy. 😏😏

Kratka VICHY, czyli trend, który opanował wybiegi, a potem wszystkie sieciówki. Na każdym kroku mogliśmy i nadal możemy zobaczyć ten wzór. Teraz niezłe perełki znajdziemy na wyprzedażach, które niestety już się kończą. Na końcu znajdziecie zdjęcia z wybiegów, z różnymi częściami garderoby, właśnie w kratę VICHY. Ja, swoją spódniczkę znalazłam w H&M, za jedyne 30 złotych. Tworzy ona główny element mojej stylizacji. Do czarno-biało-szarej spódnicy dobrałam prążkowane body w odcieniu szarości. Czarne koturny i kurtka idealnie dopełniają cały outfit. Stylizacja idealnie nadaje się zarówno na spotkanie z przyjaciółmi, zwiedzanie miasta, jak i na imprezę.

Co sądzicie o tym trendzie? Lubicie ten wór? 










kurtka Stradivarius | body Bershka | spódniczka H&M | koturny H&M

Zdjęcia z wybiegów:



Zapraszam Was na moje social media